środa, 28 listopada 2012

Chłopiec w pasiastej piżamie- recenzja


„Chłopiec w pasiastej piżamie” (ang. Boy in the Striped Pajamas) to brytyjsko- amerykański film w reżyserii Marka Hermana. Premiera miała miejsce w 2008 roku. Jest on adaptacją książki Johna Boyne, o tym samym tytule. Akcja toczy się podczas II wojny światowej.

Głównym bohaterem filmu jest ośmioletni chłopiec o imieniu Bruno. Mieszka on wraz z rodzicami i siostrą w Berlinie. Jego ojciec jest wysoko postawionym wojskowym w armii niemieckiej, który pewnego dnia zostaje mianowany na komendanta jednego z obozów zagłady. Rodzina przeprowadza się w nowe miejsce. Bruno nie jest zadowolony ze zmiany domu. Doskwiera mu samotność. W pobliżu nie mieszają żadni chłopcy, z którymi mógłby spędzać czas. Jego jedyne zajęcia to czytanie książek przygodowych i bujanie się na samodzielnie wykonanej huśtawce. Pewnego razu dostrzega ze swojego okna ogrodzenie z drutu kolczastego. Po jego drugiej stronie zauważa ludzi, którzy, jak początkowo uważa, są farmerami. Intryguje go fakt, że wszyscy pracownicy owego gospodarstwa cały czas chodzą w piżamach. Próbuje uzyskać informacje od rodziców, ale ukrywają oni prawdę przed synem. Coraz bardziej zaciekawiony decyduje się pójść i zobaczyć to miejsce z bliska. Kiedy dochodzi pod ogrodzenie, zauważa siedzącego po drugiej stronie chłopca, mniej więcej w swoim wieku. Młody chłopak ma na imię Szmul i jest Żydem. Podczas licznych spotkań i rozmów Bruno powoli poznaje działanie obozu, postrzegane oczami człowieka, którego jedną winą było to, że urodził się w rodzinie wyznawców Mojżesza.

Wszystko co związane ze stroną techniczną filmu, stoi na naprawdę wysokim poziomie. Dobry montaż i nienaganna muzyka. Na pochwałę zasługuje również scenografia. Dom rodzinny Bruna, las, zewnętrzny wygląd obozu zagłady oraz wnętrze baraków zostały wykonane z największą starannością o szczegóły i styl panujący w tamtych latach. Aktorzy również nie zawodzą. Ich gra jest bardzo przyzwoita. Wcielający się w rolę Bruna i Szmula chłopcy, pomimo swojego młodego wieku potrafili oddać powagę sytuacji i grać z kamiennymi twarzami.

Moją uwagę zwróciła również koncepcja filmu. Historia widziana z perspektywy młodego chłopca, który nie rozumie wszystkiego co się wokół niego dzieje i który nigdy nie odczuł na sobie okrucieństwa wojny. Nie wiedział jak naprawdę funkcjonują obozy pracy, gdyż znał je tylko z filmów propagandowych, udostępnianych w tamtych czasach. Wiele rzeczy w filmie nie jest nazwane po imieniu. My widzowie, którzy znamy trochę historii, inaczej zinterpretujemy różne wydarzenia przedstawione w filmie, niż Bruno, który nie ma dostępu do takich informacji. Szmul również nie wiedział dlaczego pewne rzeczy się dzieją i do czego prowadzą. Film prezentuje znane nam fakty historyczne z zupełnie nowego i nieznanego wcześniej punktu widzenia. 

Polecam tym, którzy chcą poznać jeden z najokrutniejszych aspektów wojny, jednak w sposób nieco bardziej delikatny niż w dokumentach telewizyjnych, czy innych filmach i opowieściach. Mnie osobiście przypadł do gustu, choć końcówka dalej wywołuje u mnie smutek.

Moja ocena:8,5/10.

Pozdrawiam was!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...